25 września obraliśmy azymut na Skarżysko i dane nam było po raz pierwszy zagrać w legendarnym Semaforze. Za każdym razem, jak jechaliśmy na jakiś koncert trasą A7 i mijaliśmy zjazd na Skarżysko, mówiliśmy, że musimy tutaj kiedyś zagrać. W końcu się udało na zaproszenie naszych kolegów z zespołu Ga-Ga/Zielone Żabki.
Sam koncert okazał się bardzo udany, a właściciele klubu przemili. Z racji tego, że Żabki były mocno spóźnione ze względu na nieprzewidziane wydarzenia na trasie, wszystkich uczestników zaobrączkowaliśmy swoimi opaskami „Koniec Listopada on tour” xD
Grało nam się bardzo dobrze, nawet pomimo incydentu, w którym jakiś mocno nietrzeźwy pan sięgnął przez barierki i wyjął Pawłowi transmiter bezprzewodowy z gitary. Paweł pokazał mu środkowy palec, co spowodowało, że tamten nabrał chęci do walki i już biegł się napierdalać na scenę, ale w trakcie chyba zapomniał, po co biegnie, i zawrócił. Całe szczęście, bo to pozwoliło mu dalej cieszyć się zdrowiem i długim życiem (prawdopodobnie).
Niestety na miejscu dowiedzieliśmy się, że koncert w Jarosławiu na drugi dzień został odwołany ze względu na tragiczne wydarzenia, które się tam rozegrały w tygodniu. Ale nie ma tego złego, do Jarosławia wracamy już 16 października. Stay tuned, robaczki.

Dodaj komentarz